Wincenty Reklewski ( Wincenty Marceli Reklewski ) poeta polski , żołnierz Wielkiej Armii napoleońskiej

Tytuł

Wincenty Reklewski ( Wincenty Marceli Reklewski ) poeta polski , żołnierz Wielkiej Armii napoleońskiej

Temat

Nota biograficzna Wincentego Reklewskiego herbu Gozdawa, brata pradziadka Mieczysława Radwana

Opis

Wincenty Marceli Reklewski herbu Gozdawa, krypt.: W. R., ur. 16 października 1786 w Obręcznej, zm. koniec października 1812 w Moskwie − poeta polski okresu sentymentalizmu, żołnierz Wielkiej Armii napoleońskiej, podporucznik w I Kompanii Artylerii Wojsk Księstwa Warszawskiego
"Był jednym z synów Józefa Reklewskiego (średnio zamożnego szlachcica, sprawującego później urząd sędziego pokoju) i Anny Reklewskiej z Szabłowskich. 16 października 1786 roku został ochrzczony w kościele parafialnym we wsi Wszechświęte. Wczesne dzieciństwo spędził częściowo w rodzinnym majątku, a częściowo w pobliskim Sandomierzu, gdzie jego ojciec miał drewniany dworek. W latach późniejszych trafił do Nowej Słupi, gdzie pobierał naukę w szkole podwydziałowej (szkole średniej niższego typu). Bronisław Gubrynowicz w jednej ze swoich publikacji pisał o Reklewskim[2]:
Quote-alpha.png
Czerstwy, twarzy sarmackiej, oczu pełnych życia, znany był powszechnie z dziwnej swojej skromności i łagodnego obejścia się z ludźmi.

Jesienią 1804 roku zapisał się na Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Spotkał tam swojego późniejszego przyjaciela, również poetę, Andrzeja Brodzińskiego. W roku 1806 przerwał jednak naukę i na apel księcia Józefa Poniatowskiego – naczelnika sił zbrojnych Księstwa Warszawskiego – przedostał się do Częstochowy, aby tam, jako ochotnik, wstąpić do oddziału pieszej artylerii polskiej wojsk Księstwa Warszawskiego. W dniu 12 lipca 1807 został mianowany podporucznikiem 2. batalionu w I Kompanii Artylerii Pieszej.

W czasie wojny polsko-austriackiej walczył m.in. pod Raszynem i Sandomierzem. 20 maja 1809 roku, po zdobyciu tego ostatniego, odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari oraz awansowany (2 lipca 1809) do rangi kapitana. Dwa tygodnie później (15 lipca 1809), po zawarciu rozejmu francusko-austriackiego, Reklewski wraz ze zwycięskim wojskiem polskim wkroczył do Krakowa. Spędził tam 2 lata (1809-1811), prowadząc jako dowódca 12. kompanii artylerii pieszej, intensywne szkolenia wojskowe, szkoląc rekrutów. Prowadził bogate życie towarzyskie i pisał wiersze. Poznał wówczas poetę Kazimierza Brodzińskiego (młodszego brata Andrzeja), który wstąpił do oddziału artylerii Wincentego Reklewskiego i był jego wiernym towarzyszem oraz oddanym przyjacielem. 7 maja 1811 roku wraz z wojskiem polskim Reklewski wyruszył do Warszawy. Przydzielono go do prac fortyfikacyjnych koło Modlina, jako poddyrektora fortyfikacji korpusu inżynierów. 4 czerwca 1812 roku wyruszył z dywizją gen. Sokolnickiego na wschód, aby wspierać wojska napoleońskie w inwazji na Rosję. Brał udział w bitwie pod Smoleńskiem, po której dostał awans na podpułkownika. Podczas walk zachorował i wkrótce został przewieziony do Moskwy.

W przerwie między działaniami wojennymi (1809-1811), którą spędził w Krakowie, napisał kilkanaście sielanek, poematów i wierszy. Wiele z jego ówczesnych utworów, m.in. poemat heroikomiczny Cecylia utracona, poematy Robienie kwiatów czy Wieńce, pozostało w brudnopisie zaledwie zarysowanych i niedokończonych. Swe pierwsze utwory Reklewski tworzył prawdopodobnie jeszcze przed podjęciem studiów wyższych. W 1811 roku Reklewski wydał tomik wierszy sentymentalnych pt. Pienia wiejskie w nakładzie zaledwie 500 egzemplarzy. Znalazły się w nim ryciny według rysunków Michała Stachowicza wykonane w Wiedniu. W zbiorze tym zamieszczony jest również najstarszy drukowany polski wiersz o tematyce tatrzańskiej pt. Górale. Przed wymarszem na Moskwę w 1812 roku Reklewski opracował literacko jedną z najstarszych polskich pieśni wojskowych – Pieśń o żołnierzu tułaczu.

Mimo pogarszającego się stanu zdrowia, do końca wierzył, że uda mu się wrócić w rodzinne strony. Przyjacielowi zwierzał się:
Quote-alpha.png
Mrozy wnet się przesilą, ja wcale zimna już nie czuję. skromna młodość nasza wszystko to przetrwa. Dług ojczyźnie spłaciwszy, sobie wzajem resztę życia poświęcim. Tej wiosny wracam do domu, domuruję dworek zaczęty nad strumieniem, przerzynający błonia sandomierskiej pszenicy.

Zmarł w moskiewskim lazarecie pod koniec października 1812 roku trawiony chorobą w wieku 26 lat."

Twórca

Maria Wiktoria Radwan

Źródło

Wikipedia, Aleksandra Gromek Gadkowska

Wydawca

Archiwum Rodziny Radwanów, Maria Wiktoria Radwan

Data

1786